
Jadąc na II Zjazd Rodziny Obst, podczas rozmowy z wnuczką Jana Obsta okazało się, że ma ona cały zapis wspomnienia. Radość niesamowita, Ania zaproponowała, że po powrocie mi go prześle, na co oczywiście bardzo chętnie przystałam.
I przysłała :-) Dziś w swojej skrzynce pocztowej znalazłam białą kopertę, a w niej obiecany dokument oraz zdjęcia. Wyciągałam je drżącymi rękoma i ze łzami w oczach. Dla mnie to coś niesamowitego, to coś więcej niż radość, coś więcej niż wspomnienia. To jakby dotknąć tamtego okresu czasu, poznać i wujka Jana i ciocię Helenę - wejść w ich świat, ich relację ojciec - córka, którą ciocia opisuje. Coś niesamowitego...
Całość tego wspomnienia za zgodą Ani zostanie opublikowana na stronie - ku pamięci Jana Obsta, a także jego córki Heleny, która zostawiła nam niezwykłą perełkę.
Aniu, z całego serca za udostępnienie tego tekstu Ci dziękuję. Nawet nie wyobrażasz sobie ile radości mi sprawiłaś. Nadal mam ciarki. ;-) Dziękuję po stokroć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz